Średnio to jeden wynik na minutę. Dostęp do laboratorium przez 24 godziny na dobę daje lekarzowi szansę na podjęcie szybkiej i prawidłowej diagnozy, a dla pacjenta oznacza większe bezpieczeństwo w procesie leczenia. 27 maja obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Diagnosty Laboratoryjnego. To okazja, by przypomnieć, że nawet 80% decyzji podejmowanych przez lekarzy zależy od wyników badań laboratoryjnych.
Od kilku lat wiele emocji wzbudza zlecanie przez szpitale usług laboratoryjnych na zewnątrz. Podyktowane jest to cięciem kosztów. Niemniej diagności laboratoryjni stoją na stanowisku, że outsourcing takich badań jest zagrożeniem zdrowia dla pacjentów. Kluczem jest czas oczekiwania na wynik – mówi dr Michał Swoboda, kierownik Zakładu Diagnostyki Laboratoryjnej w WSS nr 4 w Bytomiu. W przypadku udaru mózgu, zawału serca czy sepsy, lekarze na oddziałach ratunkowych potrzebują kluczowych informacji w kilkanaście minut. Gdyby próbki krwi trzeba było przewozić do odległych, zewnętrznych laboratoriów, czas ten wydłużyłby się do kilku godzin. Poza tym, transport niesie za sobą ryzyko uszkodzenia lub degradacji delikatnego materiału biologicznego. Ponadto szpitalne laboratorium działa w trybie całodobowym, zabezpieczając pacjentów przez 7 dni w tygodniu, również podczas nocnych dyżurów.
Ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa pacjenta ma również wyszkolona kadra, która pomaga w optymalnym doborze testów, służy wsparciem merytorycznym, a w przypadku krytycznych wyników natychmiast powiadomi lekarza. Poza tym, praca w laboratorium to praca zespołowa, a poszczególne pracownie działają jak sieć naczyń połączonych. Często problem wykryty w jednym dziale jest natychmiast badany i potwierdzany w kolejnym. Doskonałym przykładem jest diagnostyka moczu – mówi dr Michał Swoboda. Próbki te są niezwykle wrażliwe na upływ czasu. U nas, dzięki automatycznej mikroskopii czas oczekiwania na wynik skrócono do minimum, a w niejednoznacznych przypadkach doświadczony diagnosta weryfikuje obraz w tradycyjnym badaniu mikroskopowym. Jeśli w badaniu moczu pojawi się ślad białka, próbka natychmiast trafia do pracowni biochemii na dalszą analizę. Taki sprawny przepływ informacji pozwala na szybką i kompleksową diagnozę w jednym miejscu.
Podobnie ściśle współpracują ze sobą działy laboratoryjne hematologii, biochemii czy Pracownia Immunologii Transfuzjologicznej. Pozwala to na przykład szybko wykryć i monitorować niebezpieczną dla pacjenta anemię hemolityczną wywołaną np. przyjmowanymi lekami. Bezpośredni kontakt lekarza z diagnostą ułatwia też natychmiastową konsultację nietypowych wyników, co ma kluczowe znaczenie m.in. przy dobieraniu bezpiecznej transfuzji krwi czy identyfikacji groźnych bakterii.
W ostatnim czasie laboratorium Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu przeszło prawdziwy renesans. Unowocześnienie pracowni biochemii i immunochemii pozwoliło jeszcze bardziej skrócić czas oczekiwania na wyniki. Sukcesem jest też wprowadzenie nowoczesnego badania hemoglobiny glikowanej metodą HPLC. Pozwala ono wykryć stan przedcukrzycowy oraz cukrzycę i ocenić ryzyko powikłań m.in. nerkowych czy sercowych. Co ważne dla komfortu pacjenta – badanie to wykonuje się z tej samej probówki co zwykłą morfologię i nie trzeba być na czczo.
Inwestycje w sprzęt są koniecznością. Szpitalne laboratorium wykonuje ponad 471 tysięcy badań rocznie z dostarczonych 193 tysięcy próbek. Średnio do laboratorium co 6 minut spływa zlecenie badań od lekarza. Dziennie takich zleceń jest ok. 225, co daje ponad 82 tysiące zleceń lekarskich w ciągu roku.
Zakres badań jest bardzo szeroki, obejmuje: hematologię, koagulologię, biochemię, badania podstawowe z zakresem analityki podstawowej i eksperckiej pracowni badania płynów z jam ciała, także płynu mózgowo rdzeniowego, immunochemię, równowagę kwasowo-zasadową i parametry krytyczne, immunologię transfuzjologiczną, wirusologię.
Najnowszym orężem w naszych rękach jest metoda biologii molekularnej skrojona na miarę potrzeb pracowni mikrobiologii – opowiada Michał Swoboda. To właśnie tam specjaliści codziennie ścigają się z czasem w nierównej walce z sepsą, starając się jak najszybciej zidentyfikować bakterie, by lekarz mógł podać pacjentowi celowany, skuteczny antybiotyk. Laboratorium koordynuje również szybkie testy wykonywane bezpośrednio przy łóżku pacjenta na oddziałach (tzw. testy POCT).
Nie bez znaczenia jest również wczesne wykrycie choroby i profilaktyka. Szeroka dostępność do badań laboratoryjnych to także najlepszy sposób na zapobieganie chorobom. Wczesna diagnoza pozwala uniknąć nietrafionych, kosztownych terapii i chroni pacjenta przed groźnymi powikłaniami. Z punktu widzenia ekonomii systemu zdrowia, wykonanie pakietu badań profilaktycznych za 100 złotych może uchronić budżet przed wielotysięcznymi kosztami późniejszego leczenia szpitalnego.
Argument finansowy nie jest najważniejszy – przekonuje Michał Swoboda. Kluczowy jest wymiar ludzki. Za każdą probówką stoi człowiek czekający na pomoc. Każdy dzień bez profesjonalnej diagnostyki to dzień, w którym lekarz i pacjent pozostają bez odpowiedzi.
































